24 września 2017

O tym, dlaczego warto trenować w klubie, czyli nasza historia z agility.

Cody ma już trochę ponad 3 lata. Przygodę z sportem jakim jest agility zaczęłam gdy miał już plus/minus rok. Wtedy dłubaliśmy " w podstawy", jednak była to bardzo amatorska nauka. Pomysły na nauczenie psa czegokolwiek często czerpałam z internetu, grup czy po prostu youtube'a. Zaczęło się od skupienia uwagi psa na właścicielu, co nie było proste bo terrier lubił znajdować sobie dużo fajniejsze rzeczy niż podążanie za dłonią. Nie poddawałam się, a porażki dawały mi jeszcze więcej motywacji do kolejnej sesji treningowej. Na spokojnie robiłam z psem podstawy (czyli wtedy to co uważałam za słuszne i co powinien umieć i rozumieć). Potem w czerwcu 2017 roku wzięliśmy udział w pierwszych treningowych zawodach agility, były one porażką.