5 maja 2017

Rola Petsittera i Blacky na majówkę

Myśleliście kiedyś o tym aby zostać petsitterem? Jeśli tak to jak wyobrażacie sobie to zajęcie? Jest waszym zdaniem 'pracą' potrzebującą dużego zaangażowania, czy też odwrotnie ? Dziś opiszę wam moje przeżycia dotyczące bycia opiekunem dla zwierząt oraz tego jak to wszystko naprawdę wygląda. Napisze także o psie, który był u mnie pod opieką przez całą majówkę.
Kim jest Petsitter ?
Ludzie są zapracowani, czasem wyjeżdżają lub na co dzień brakuje im czasu na spędzanie z czworonogiem tyle czasu ile powinno się mu poświęcać. W sytuacjach, gdy nie mamy czasu by wyprowadzić psa, pomoże petsitter, ktoś kto zaopiekuje się naszym czworonogiem. Pettsitter nie tylko wyprowadza psy, ale także może je "przygarnąć" (lub opiekować się nim w domu właściciela) na określony czas gdy właściciel musi wyjechać, a psa nie może zabrać ze sobą. Opiekun musi zwierzakowi zapewnić spacery, karmienie, pojenie, zabawę oraz pielęgnację. Ja jako opiekun zwierząt do wcześniej wymienionych warunków dokładam także socjalizację(po wcześniejszym uzgodnieniu z właścicielem) oraz naukę np. sztuczek.

Czy to proste?
Z punktu widzenia niektórych osób opieka nad obcym zwierzakiem może wydawać się do złudzenia łatwa. Co jest bardzo mylnym spostrzeżeniem. Uwierzcie mi na słowo, że praca i opieka nad psem innym niż twój jest trudna. Szczególnie gdy jest młody i ciekawy świata. No chyba, że ktoś lubi ścierać siki z podłogi i ogarniać psa gdy coś zacznie gryźć coś innego niż gryzak, np. meble. No cóż, każdemu psu się zdarzy, no ale posprzątać trzeba.

Czy każdy może zostać Petsitterem ?
"Nie wystarczy jednak kochać zwierzęta, by móc zostać petsitterem. Potrzebna jest także wiedza. To ciężka praca i spora odpowiedzialność, a przez wielu właścicieli czworonogów petsitter traktowany jest jak… opiekunka do dziecka." Wydaje mi się że praca petsittera to nie praca dla każdego. Oprócz dobrych chęci trzeba mieć także pasję i poczucie odpowiedzialności za czyjeś zwierzątko. Często chodzę na wizyty przed adopcyjne, żeby poznać właściciela jak i psa. Czy ja mogę się nazwać petsitterem ? Myślę, ze nie do końca, ale wiem, że mogę posiadać miano opiekuna zwierząt.

kilka słów O BLACKY
Niedawno miałam okazję opiekować się roztrzepanym 6 miesięcznym szczeniakiem. Blacky przyjechała do mnie 29 kwietnia o godzinie 21. To było pierwsze nasze spotkanie, wcześniej nie była organizowana wyzywa 'przed'. Suczka przywitała się ze mną bardzo entuzjastycznie, tak bardzo, że się posikała na klatce (mopik poszedł w ruch). Właściciele weszli na chwilę do mojego mieszkania, mniej więcej przedstawili mi ponownie jak się zajmować ich suczką, dali jej rzeczy i wyszli. Młoda nie odczuła, że ich nie ma. Wręcz przeciwnie, zaczęła zwiedzać mieszkanie i bawić się z Cody'm. Kolejne dni były bardzo spokojne. Suczka w dzień sporo spała. Musiałam ją wymęczać zabawą bo dostałam informacje, ze gdy się nudzi to potrafi niszczyć rzeczy. Miała 3-4 spacery dziennie z Cody'm na których mogła się wyszaleć. Bardzo potrzebowała uwagi, nic nie rozumiała więc próbowałam ją nauczyć chociażby 'nie wolno'. Bardzo miło spędziłam z nią czas, a Cody nie był jakoś bardzo obrażony. Po Blacky właściciele przyjechali 3'ego maja po godzinie 22 i na tym skończyła się moja opieka :)

Jeśli post tego typu wam się spodobał zostawcie komentarz.
Dzięki za przeczytanie!

6 komentarzy:

  1. Powiem ci, że ciekawie to wygląda, ale wyobrażenie od rzeczywistości niestety często jest inne. Taka "praca" wydaje się być naprawdę fajna, ale tak jak piszesz trzeba mieć poczucie odpowiedzialności.
    Pozdrawiam :)
    https://up-with-dog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ile mniej-więcej bierzesz za opiekę nad zwierzęciem? Masz swój jakiś cennik?

    OdpowiedzUsuń
  3. W sumie gdyby nie fakt, że nie mam takiej możliwości to pewnie podjęłabym się takiej pracy. Bardzo fajny post :)

    Pozdrawiamy H&F
    Nasz blog!

    OdpowiedzUsuń
  4. Praca jest świetna. Ale niestety zaczęłam i się zraziłam do tego i zrezygnowałam. Zapewnianie że pies nie jest agresywny i na koty nie reaguje. W rzeczywistości pies był agresywny i dominował każdego domownika a drugi pies ? Zapewnianie że przeszła cieczkę... Dzień Dobry, cieczka wita :) Po tym wydarzeniach stwierdziłam że kolejnym psem będzie mój własny i tylko taki !
    Pozdrawiam, Złoty Pies

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudny blog! Sama robiłaś szablon? Jeśli tak, to robisz może na zamówienie?

    OdpowiedzUsuń